Czy suknia ślubna jest wygodna?

2
434

Swój ślub planujemy już od dziecka – mężczyźni nigdy tego nie zrozumieją. Już jako małe dziewczynki widzimy się w pięknej, balowej sukni u boku przystojnego księcia.

 

Nic dziwnego, że gdy wizja ta zaczyna być coraz bardziej realna – szalejemy. Chcemy, aby wszystko było idealne. Każdy szczegół musi odpowiadać naszym oczekiwaniom. Z zapałem planujemy, planujemy i jeszcze raz planujemy. Oczywiście głównym punktem na liście naszych zadań jest suknia ślubna. To kreacja, którą mamy na sobie tylko raz w życiu i nic nas nie powstrzyma przed znalezieniem tej jednej jedynej – najlepszej i absolutnie niepowtarzalnej. Zwykle nie bierzemy nawet pod uwagę, iż ten wymarzony przez nas strój może być po prostu niewygodny. Widzimy się w nim podczas lekkiego i płynącego walca. Widzimy jak zgrabnie suniemy z ukochanym po parkiecie. A to niestety nie takie łatwe. Suknia ślubna jest bowiem wyjątkowo niekomfortowym ubiorem. Szczególnie dla tych, które wcześniej nie miały możliwości noszenia sukni balowych. Dlaczego? Po pierwsze – ciężar. Suknia ślubna to kreacja, która waży od kilku do nawet kilkunastu kilogramów. To spory balast. Poruszanie się w niej wcale nie jest łatwe. A wielogodzinne noszenie po prostu męczące. Dobrze zatem przyzwyczaić ciało do takiego obciążenia. I przed weselem ponosić suknię w domu. Wiem dobrze, że narzeczony nie powinien kreacji ujrzeć przed dniem ślubu, jednak z pewnością znajdą się wieczory, w trakcie których będzie poza domem. Wtedy przyszła małżonka może poćwiczyć swą siłę i wytrzymałość. A do tego zadbać o grację. I tu pojawia nam się punkt drugi – budowa stroju. Suknia ślubna składa się z wielu warstw. Mowa tu oczywiście o spódnicy. Pod zewnętrznym materiałem znajduje się mnóstwo halek. Te znacznie utrudniają poruszanie się. Nogi panny młodej po prostu się w nie zaplątują. Oczywiście są techniki, dzięki którym można tego uniknąć lecz aby je opanować trzeba ćwiczyć. Zatem i tu dobrze jest przed dniem wesela pochodzić w kreacji w domu. Dla Pań, które wolą prostsze rozwiązania stworzono suknie na kole. Zewnętrzna warstwa układa się w ich przypadku bez halek. Jednak te modele nie leżą aż tak dobrze i mogą prowadzić do wielu wpadek – jak na przykład podniesienie się całej sukni podczas siadania.

2 KOMENTARZE

  1. Sprawa jest prosta: jako facet powiem tak: sukienka ślubna musi mieć jedną podstawową cechę: musi łatwi i szybko się zdejmować:) AMEN

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

For security, use of Google's reCAPTCHA service is required which is subject to the Google Privacy Policy and Terms of Use.

If you agree to these terms, please click here.