Mama wraca do formy

0
386

W czasie ciąży dużo przytyłaś, a mimo karmienia i ciągłego noszenia bobasa nie możesz pozbyć się zbędnych kilogramów, to niezależnie od tego, ile czasu minęło od porodu – przeczytaj ten tekst.

 

Nawet jeśli miesiące mijają, a ty nie chudniesz, nie martw się – a już na pewno nie porównuj się z koleżankami. Powrót do formy sprzed ciąży jest w dużej mierze uwarunkowany genetycznie. Korzystne mogą się okazać drobne zmiany nawyków żywieniowych i regularne ćwiczenia. Tylko jak znaleźć na nie czas? Każda mama wie, że opieka nad dzieckiem to praca 24 h na dobę. Czasem trudno znaleźć kwadrans na prysznic, a co dopiero na trening. Możliwości są dwie.

Jeśli dziecko jest jeszcze małe (ale przynajmniej 4-miesięczne i samo trzyma główkę) możemy ćwiczyć razem, zamieniając trening w zabawę. Już sam marsz w miejscu ze skrętami tułowia zdziała cuda, bo ciężar dziecka zadziała jako obciążenie. Tak samo możemy ćwiczyć brzuszki czy podnoszenia bioder, leżąc na wznak i trzymając malucha przed sobą. Jeśli lekarz nie zgłosi obiekcji, ćwiczyć można już 8 tygodni po porodzie naturalnym, jednak po cesarskim cięciu 3 miesiące to absolutne minimum. Wszystko zależy od stanu blizny, od tego, jak szybko ciało się regeneruje. Czasem trzeba wstrzymać się z treningami przez pół roku.

Jeśli maluch jest starszy, wbrew pozorom może być trudniej, bo przecież chodzącego szkraba trudniej jest upilnować. Z drugiej strony – jeśli już nie musimy co chwilę karmić na żądanie, łatwiej będzie znaleźć czas na trening w klubie. Warto rozważyć tę opcję, bo dobre kluby maja bardzo szeroką ofertę zajęć fitness dostosowanych do potrzeb mam, a także trenerów personalnych, którzy mogą pomóc ustalić plan bezpiecznych treningów na siłowni: https://stacjanowagdynia.pl/fitness-gym Zajęcia odchudzającej gimnastyki, relaksującej jogi czy choreograficzne mają pozytywny wpływ nie tylko na sylwetkę, ale również na samopoczucie mamy. Wyjście z domu i oderwanie się od codziennych problemów daje duży komfort psychiczny. Do tego – grupa motywuje, szczególnie gdy zapiszemy się na wymagające zajęcia typu Fat Killer – ale to pomysł tylko dla mam, które nie mają przeciwskazań od lekarza. Ciekawą opcją są treningi aqua fitness, o różnych stopniach trudności, a także zajęcia dla mam z dziećmi, połączone z nauka pływania dla maluchów. Plusów treningów w klubie jest dużo, dlatego warto je uwzględnić, planując tydzień. Zastępstwo na półtorej godziny powinno się znaleźć – a jeśli nie, dobre kluby maję często bawialnię dla dzieci, w której maluchy pod okiem opiekunki miło spędzają czas, podczas gdy ich mamy trenują.

Aby przedłużyć efekt, warto zmienić także nawyki jedzeniowe. Większość z nas w ciąży miała większy apetyt na słodycze, który niestety nie minął od razu po pojawieniu się malucha na świecie. Na początku warto zrezygnować ze słodzenia napojów i częściej używać sokowirówki – skoro dziecku robisz soczki, zrób więcej i wypij sama. Jeśli masz ochotę na czekoladę, wypij kakao, a zamiast batonika zjedz suszone owoce. Jeżeli przez okres karmienia unikałaś gazowanych napojów dla dobra dziecka – pomyśl o pustych kaloriach i nie wracaj do tego nawyku. Na pewno plusem karmienia jest fakt, że przyzwyczaiłaś się, aby więcej pić. Postaraj się nadal nie rozstawać z butelką wody. Zapełnisz żołądek między posiłkami i unikniesz podjadania. Twoja kolejna przewaga nad innymi trenującymi jest taka, że karmienie wymusiło na Tobie regularne jedzenie – zachowaj ten nawyk. 5 małych posiłków zamiast 2-3 dużych to szansa na szybsze zrzucenie nadprogramowych kilogramów.

Warto połączyć wysiłki związane z dietę i treningami –mama zadowolona ze swojego wyglądu, zmotywowana i w dobrej kondycji będzie miała tez więcej energii, a to istotne tak dla niej, jak i dla malucha.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

For security, use of Google's reCAPTCHA service is required which is subject to the Google Privacy Policy and Terms of Use.

If you agree to these terms, please click here.