Mama wraca do formy

0
209

W czasie ciąży dużo przytyłaś, a mimo karmienia i ciągłego noszenia bobasa nie możesz pozbyć się zbędnych kilogramów, to niezależnie od tego, ile czasu minęło od porodu – przeczytaj ten tekst.

 

Nawet jeśli miesiące mijają, a ty nie chudniesz, nie martw się – a już na pewno nie porównuj się z koleżankami. Powrót do formy sprzed ciąży jest w dużej mierze uwarunkowany genetycznie. Korzystne mogą się okazać drobne zmiany nawyków żywieniowych i regularne ćwiczenia. Tylko jak znaleźć na nie czas? Każda mama wie, że opieka nad dzieckiem to praca 24 h na dobę. Czasem trudno znaleźć kwadrans na prysznic, a co dopiero na trening. Możliwości są dwie.

Jeśli dziecko jest jeszcze małe (ale przynajmniej 4-miesięczne i samo trzyma główkę) możemy ćwiczyć razem, zamieniając trening w zabawę. Już sam marsz w miejscu ze skrętami tułowia zdziała cuda, bo ciężar dziecka zadziała jako obciążenie. Tak samo możemy ćwiczyć brzuszki czy podnoszenia bioder, leżąc na wznak i trzymając malucha przed sobą. Jeśli lekarz nie zgłosi obiekcji, ćwiczyć można już 8 tygodni po porodzie naturalnym, jednak po cesarskim cięciu 3 miesiące to absolutne minimum. Wszystko zależy od stanu blizny, od tego, jak szybko ciało się regeneruje. Czasem trzeba wstrzymać się z treningami przez pół roku.

Jeśli maluch jest starszy, wbrew pozorom może być trudniej, bo przecież chodzącego szkraba trudniej jest upilnować. Z drugiej strony – jeśli już nie musimy co chwilę karmić na żądanie, łatwiej będzie znaleźć czas na trening w klubie. Warto rozważyć tę opcję, bo dobre kluby maja bardzo szeroką ofertę zajęć fitness dostosowanych do potrzeb mam, a także trenerów personalnych, którzy mogą pomóc ustalić plan bezpiecznych treningów na siłowni: https://stacjanowagdynia.pl/fitness-gym Zajęcia odchudzającej gimnastyki, relaksującej jogi czy choreograficzne mają pozytywny wpływ nie tylko na sylwetkę, ale również na samopoczucie mamy. Wyjście z domu i oderwanie się od codziennych problemów daje duży komfort psychiczny. Do tego – grupa motywuje, szczególnie gdy zapiszemy się na wymagające zajęcia typu Fat Killer – ale to pomysł tylko dla mam, które nie mają przeciwskazań od lekarza. Ciekawą opcją są treningi aqua fitness, o różnych stopniach trudności, a także zajęcia dla mam z dziećmi, połączone z nauka pływania dla maluchów. Plusów treningów w klubie jest dużo, dlatego warto je uwzględnić, planując tydzień. Zastępstwo na półtorej godziny powinno się znaleźć – a jeśli nie, dobre kluby maję często bawialnię dla dzieci, w której maluchy pod okiem opiekunki miło spędzają czas, podczas gdy ich mamy trenują.

Aby przedłużyć efekt, warto zmienić także nawyki jedzeniowe. Większość z nas w ciąży miała większy apetyt na słodycze, który niestety nie minął od razu po pojawieniu się malucha na świecie. Na początku warto zrezygnować ze słodzenia napojów i częściej używać sokowirówki – skoro dziecku robisz soczki, zrób więcej i wypij sama. Jeśli masz ochotę na czekoladę, wypij kakao, a zamiast batonika zjedz suszone owoce. Jeżeli przez okres karmienia unikałaś gazowanych napojów dla dobra dziecka – pomyśl o pustych kaloriach i nie wracaj do tego nawyku. Na pewno plusem karmienia jest fakt, że przyzwyczaiłaś się, aby więcej pić. Postaraj się nadal nie rozstawać z butelką wody. Zapełnisz żołądek między posiłkami i unikniesz podjadania. Twoja kolejna przewaga nad innymi trenującymi jest taka, że karmienie wymusiło na Tobie regularne jedzenie – zachowaj ten nawyk. 5 małych posiłków zamiast 2-3 dużych to szansa na szybsze zrzucenie nadprogramowych kilogramów.

Warto połączyć wysiłki związane z dietę i treningami –mama zadowolona ze swojego wyglądu, zmotywowana i w dobrej kondycji będzie miała tez więcej energii, a to istotne tak dla niej, jak i dla malucha.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here