Pasty do zębów z fluorem – czy warto?

Pasta do zębów z fluorem, według wszystkich możliwych badań rynkowych, stanowi aktualnie najpopularniejszy wybór osób robiących zakupy czysto higieniczne. Nie wzięło się to znikąd. Fluor w paście do zębów uznawany jest bowiem za składnik, który pobudza mineralizację i wzmacnia szkliwo zęba, dodatkowo zabezpieczając go przed próchnicą. Jak się jednak okazuje, pasta z fluorem nie zawsze może okazać się odpowiednim wyborem. Zwłaszcza, jeśli ma się już na karku przynajmniej 20 lat. Jak pasty z fluorem działają i czemu fluor w paście nie zawsze jest czymś pożądanym? O tym – poniżej.

Z czego wynika popularność fluoru?

Pasty z fluorem nie bez powodu cieszą się, zwłaszcza w naszym kraju, olbrzymią popularnością. Już od dziecka wpaja się nam bowiem, że w każdych ilościach jest on zdrowy i przyjazny organizmowi, nie informując jednocześnie, że kiedyś ta jego pozytywna strona przestaje mieć znaczenie. Już w szkole podstawowej często przeprowadza się zabiegi fluoryzacji zębów. Co jednak najważniejsze – wtedy też widać jest jej efekty. Rzeczywiście, dzieci na fluorze mogą tylko skorzystać i z całą pewnością nie warto eliminować go z ich rutyny codziennego mycia zębów. Popularność fluoru powinna jednak spadać w starszych grupach ludzi, którzy już nie odczują tak bardzo jego zbawiennych właściwości. Warto poczytać więcej na temat past na stronie https://www.jordanoralcare.com/pl/.

Szkodliwość fluoru w paście do zębów

Czy fluor w paście jest szkodliwy? Okazuje się, że jak najbardziej może być – w przypadku, w którym się go przedawkuje. Fluor jest bowiem składnikiem, którego znaczenie dla człowieka maleje wraz z jego wiekiem. Zakłada się, że już po dwudziestym roku życia (a często jeszcze wcześniej) stosowanie zbyt dużych jego ilości może doprowadzić do poważnych konsekwencji – z ostrym zatruciem fluorem na czele. Co więcej, może on powodować uszkodzenie niektórych narządów wewnętrznych, a nawet… przebarwienia i spadek wytrzymałości zębów. Jest zatem pewien czas, po którym fluor w paście do zębów szkodzi, a w którym wypadałoby zacząć kontrolować to, ile się go dostarcza własnemu organizmowi. Bezpieczniejszą opcją właśnie po drugiej dekadzie życia będzie ta nie zawierająca fluoru, ale za to posiadająca składniki pozytywnie wpływające na zęby (ale niemożliwe do przedawkowania).

Podsumowanie – pasty z fluorem czy bez?

Nawet najlepsza pasta z fluorem może okazać się złym wyborem dla człowieka dorosłego, chcącego rzeczywiście prawidłowo dbać o stan swojego uzębienia. Faktem jest to, że od pewnego wieku człowiek nie potrzebuje tak wiele tego pierwiastka (zwłaszcza że skraca on żywotność plomb). Rozsądnym jest w związku z tym sięgnięcie po pastę bez fluoru, która poradzi sobie z pozbywaniem się bakterii i odświeżeniem płytki nazębnej, ale też z dbaniem o świeży oddech. Bardziej niż na fluor powinno się zatem patrzeć na zawartość konserwantów, SLS czy parabenów i skłaniać się ku produktom naturalnym. Takim, które pozwolą właściwie dbać o zdrowy stan własnej jamy ustnej bez ryzyka negatywnych konsekwencji – mało pożądanych, a dla wielu na pewno niespodziewanych (przynajmniej w kontekście tak błahego produktu, jak pasta do zębów).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *